wtorek, 6 sierpnia 2013

,,Ava i Tim. Droga na północ” Agnieszka Olejnik

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 278
Półka: posiadam
Do kupienia: GandalfZaczytani

Agnieszka Olejnik to autorka książki dla nieco starszych dzieci, która powinna przypaść im do gustu.

Tymoteusz od zawsze był grubszy przez co stawał się obiektem kpin kolegów. Na szczęście kończyło się tylko na szykanach, nie było aktów przemocy. Dlatego też pewnego dnia, gdy udał się na piknik szkolny, a w lesie zauważył starca, który oferował mu pewność siebie i przyjaźń znajomych trochę się wahał. Postanowił jednak na próbę spróbować. Powiodło się, więc zapragnął więcej, na jego ręce po wyrażeniu zgody pojawiły się kontury kwiata. Rodzina jednak dziwnie się pochorowała, coś było na rzeczy. Chłopak postanowił udać się do magika, aby zapobiec tragicznemu biegowi wydarzeń…

Tymczasem Oszczep w pałacu królewskim został ukradziony. Zgodnie z przepowiednią miało dojść do nieszczęścia. Ava postanowiła mu zapobiec i uciekła z domu. Udała się także do kobiety,, która miała przewidzieć jej przeszłość…

Czy losy tej dwójki się ze sobą przeplatają? Jaki to będzie miało dla nich skutek? Co szykowało dla nich przeznaczenie?

Gdy zamawiałam tą książkę spodziewałam się pozycji dla dzieci z obrazkami, jednak otrzymałam zwykłą, wydaną książkę, taką, jak dla dorosłych. Nie wiedziałam, czy mam się cieszyć, w końcu jednak zabrałam się za jej czytanie i przepadłam bez reszty. Lektura powieści zabrała mi raptem kilka godzin i była dla mnie przyjemnością, więc zupełnie nie rozumiem, dlaczego tak długo zwlekałam z jej rozpoczęciem.

Autorka pisała w sposób prosty, lekki, więc książkę pochłonęłam w mgnieniu oka. Bardzo byłam ciekawa, jak potoczą się losy Tima i Avy. Co jakiś czas były także ujawniane nowe szczegóły, a zakończenie było wprost zdumiewające.

Głównym przesłaniem książki było to, abyśmy uwierzyli, że wiele zależy od nas samych i nie potrzebujemy żadnych specyfików, aby to zmienić. Wystarczy wiara we własne możliwości i siłę, która w nas drzemie. Nie jest łatwo się przełamać, sama doskonale o tym wiem, jednak metoda małych kroków sprawdza się znakomicie. Poruszony został akurat problem nieśmiałości, jednak można to odnieść do każdego innego, który nas dotyka.

Jest to książka z literatury typowo dziecięcej, która bardzo mi się spodobała. Głównie przesłanie,  a także niewyszukane, naturalne dialogi czytelników bardzo przypadły mi do gustu. Nie zabrakło także elementów fantastycznych, czy walki dobra ze złem. Jak myślicie, co tym razem wygrało? O co chodziło z tytułowym wędrowaniem na północ? Czy przepowiednia była prawdziwa?

,,Ava i Tim. Droga na północ” to wspaniała opowieść o zmianie siebie, prawdziwej przyjaźni, różnicy zdań, a także pomocy w potrzebie, odzyskiwaniu wiary we własne siły, która spodoba się zwłaszcza młodszym czytelnikom. Dla tych starszych może okazać się za bardzo prymitywna i nieciekawa, jednak zdecydujcie sami. W końcu każdy z nas ma w sobie coś z dziecka.

Moja ocena: 5,5/6

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu



Książka została przeczytana w ramach wyzwania 



20 komentarzy:

  1. Bardzo lubiłam takie książki w dzieciństwie. Przeszłam sporo jako obiekt kpin i naprawdę wiem jak trudno dziecku jest sobie z tym poradzić. :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się bardzo ciekawie, tym bardziej, że nie zabrakło elementów fantastycznych. Z chęcią bym przeczytała. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi interesująco:)
    Z pewnością kiedyś przeczytam:))
    pozdrawiam
    czytelniadominiki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam zamiar wziąć tę książkę do przeczytania, ale jakoś jej tematyka nie do końca mnie zaciekawiła ,więc dałam sobie z nią spokój. Teraz po twojej recenzji trochę żałuje, ale może jeszcze będzie kiedyś okazja, aby przeczytać ,,Ava i Tim. Droga na północ”.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnosząc się do Twojego komentarza - z jakiego wydania?:)

      Usuń
  6. Kiedyś lubiłam takie książki. Fajnie, że nadal powstają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po okładce sądziłam, że to jakaś powieść fantasy, ale trochę się pomyliłam, nie mój przedział wiekowy, historia raczej nie dla mnie.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajne przesłanie ;) już mi się podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zainteresowałaś mnie.
    O książce wcześniej nie słyszałam i muszę powiedzieć, że jak zobaczyłam okładkę to pomyślałam, że to książka sprzed 20 lat...

    OdpowiedzUsuń