sobota, 6 lipca 2013

,,Zaczarowany sen" Grzegorz Rzepka

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 22
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Zaczytani

,,Zaczarowany sen” Grzegorz Rzepka

Grzegorz Rzepka to autor opowieści dla najmłodszych o szczurku, Mai.

Chłopiec wraz z mamą zakupili w sklepie zoologicznym szczura. W nocy wydawało mu się, że przenosił się do magicznej krainy. Jego zadaniem było odnalezienie złej czarownicy, która więziła dzieci. Tylko, czy to był sen i czy udało mu się rozwiązać powierzone mu zadania?

Książką zainteresowałam się ze względu, ze bohaterem stał się szczurek, a bardzo lubię opowieści o zwierzętach. Pozycja nie jest za gruba, sama opowieść mało odkrywcza, jednak miło mi się ją czytało. Ilustracje moim zdaniem były zdecydowanie za ciemne, przejaskrawione i takie za bardzo idealne.

W swoim życiu spotkałam się już z naprawdę wieloma pozycjami dla dzieci. Ta osobiście mnie nie zachwyciła, chyba głównie ze względu na ilustracje. Gdyby były bardziej naturalne z pewnością dziecko byłoby nimi bardziej zainteresowane.

Z twórczością autora zapoznałam się po raz pierwszy, jednak jeśli w przyszłości trafię na jakąś inną jego pozycję być może się skuszę.

,,Zaczarowany sen” to średnia pozycja pod względem treści, ilustracje moim zdaniem były niezbyt ładne. Wybór pozostawiam Wam, w końcu każdy od książki oczekuje czegoś innego!

Moja ocena : 3/6
Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu



Książka została przeczytana w ramach wyzwania 



14 komentarzy:

  1. Nie wiem jak tam rysunki w środku, ale te na okładce mi osobiście się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam czasu na takie przeciętne bajeczki, nic nie wnoszące do życia dziecka, dlatego spasuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trudno mi ocenić ilustracje widząc tylko okładkę, ale widywałam już bardziej przyjemne dla oka grafiki. Ta wypada przeciętnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że nie mam się na co skusić.
    Ale Twoja recenzja raczej uświadomiła mi jak bardzo dawno nie sięgałam do takich "dziecięcych książeczek". Może nawet jedna, cienka pozwoliłaby przenieść się choć na chwilę do lat kiedy kładłam się spać już po wieczorynce... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hmm no może kiedyś, ale póki co mam chyba lepsze :D :D

    OdpowiedzUsuń
  6. To chyba takie pisanie na "akord", a nie z potrzeby serca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy wydaje, co uważa za słuszne:)

      Usuń