wtorek, 2 lipca 2013

,,Sprawa tchórzliwego dezertera. Tajemnice Dzikiego Zachodu” Caroline Lawrence

Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 328
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

,,Sprawa tchórzliwego dezertera. Tajemnice Dzikiego Zachodu” Caroline Lawrence

Caroline Lawrence stworzyła jedyną i niepowtarzalną opowieść o pewnym dzielnym chłopcu Pinkertonie.

Tym razem młody detektyw musiał zmierzyć się z odnalezieniem zabójcy pewnej damy. Jedynym świadkiem zabójstwa była jej była niewolnica, którą zmarła się zaopiekowała. Nie zdradziła ona jednak danych mordercy, podała tylko jego rysopis. Przed detektywem było trudne zadanie, tym bardziej, ze na swojej liście miał kilku podejrzanych, a sami zainteresowani nie ułatwiali mu zadania…

Długo zastanawiałam się, czy skusić się na tą książkę, w końcu jednak postanowiłam dać jej szansę i nie żałuję swojego wyboru. Styl autorki uległ poprawie w stosunku do poprzedniego tomu, więc powieść przeczytałam dość szybko i z przyjemnością. Bardzo podobała mi się sprawa zabójstwa i to, że do końca nie było wiadomo, kto okazał się mordercą. Sama miałam już kilka typów, jednak żaden z nich nie okazał się prawidłowy.

Po czytaniu literatury dziecięcej miałam ochotę na powieść detektywistyczną, w roli której ta pozycja sprawdziła się doskonale. Nie jest nużąca, zaciekawia już od pierwszych stron, więc czas poświęcony na zapoznanie się z nią nie uważam za stracony.

P.K. miał szansę trafić na niejeden trop, jednak z czasem nauczył się nie ufać nikomu. Jako przyszły detektyw starał się rozważyć każdą możliwość, czy mu się to udało?

Całość została napisana w sposób prosty, lekki, będzie to doskonała pozycja na spędzenie wolnego popołudnia.

,,Sprawa tchórzliwego dezertera. Tajemnice Dzikiego Zachodu” to kolejna powieść Caroline Lawrence, z którą miałam okazję się zapoznać. Mam nadzieję, że pozostałe części również zachowają dotychczasowy poziom i będę miała okazję je przeczytać.

Moja ocena: 5,5/6

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję :

16 komentarzy:

  1. Jakoś mnie do tej książki nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym razem podziękuje. Na razie nie mam teraz ochoty na literaturę dziecięcą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm... siedem, osiem lat temu lubiłam czytać takie historię i do dzisiaj wspominam je z uśmiechem :) Zapraszam http://qltura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie książka może być dobra ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś ta książka, a właściwie seria, mnie do siebie nie przekonuję, ja za nią podziękuję :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama stylistyka dzikiego zachodu to u mnie duuuuuży plus ♥

    OdpowiedzUsuń