poniedziałek, 29 lipca 2013

,,Anielskie sprawki” Agnieszka Przywara

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 132
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, WAM

Agnieszka Przywara swoją książką wygrała konkurs zorganizowany przez Centrum Zdrowia Dziecka, pozycja z pewnością jest warta uwagi.

Bohaterką książki staje się Muszelka, 8-letnia dziewczynka, która ma chore serce. Nie może się za daleko oddalać, jednak nie przeszkadza jej to w pomocy innym. Co jakiś czas w jej domu pojawiają się aniołki mające kłopoty. Muszelka pomaga im je rozwiązać, czy odwdzięczą jej się tym samym?

Książka zasługuje na swoją uwagę chociażby za przesłanie. Autorka starała się ukazać i udało jej się to znakomicie, że pomimo tego jacy jesteśmy, chorzy, zdrowi, młodzi, czy dorośli możemy pomóc osobie potrzebującej. Nie potrzeba do tego wielkich nakładów pieniężnych, wystarczy tylko dobra wola. Dobro zawsze powraca ze zdwojoną siłą.

Opowieść składa się z kilkunastu krótkich opowiadań o aniołkach, które przybywały do Muszelki i potrzebowały jej pomocy. Dziewczynka nie wahała się ani chwili i zawsze znalazła dla nich czas. Dlaczego w życiu codziennym tak nie może być? Wszyscy zabiegani, nie zwracamy uwagi na potrzeby innych, a czasem wystarczy dosłownie chwila, aby komuś pomóc.

Całość została napisana w sposób prosty, przedstawione zostały ilustracje głównych bohaterów na początku każdego rozdziału. Bardzo ładne ilustracje, naturalne, co bardzo sobie cenię.

Całość została wydana w sztywnej oprawie, co tylko dodaje pozycji uroku i powoduje, że może przetrwać dłużej w każdej biblioteczce.

Twórczość autorki do tej pory była mi obca. Na książkę trafiłam przez przypadek, jednak postanowiłam się z nią zapoznać. Jej czytanie zajęło mi kilka godzin, jednak nie żałuję czasu poświęconego tym opowieściom.

,,Anielskie sprawki” to doskonała powieść nie tylko dla najmłodszych, ale także dla każdego z nas, gdyż w tym pędzie życia zapominamy o tym, co tak naprawdę powinno być dla nas najważniejsze, co powinno być wyznacznikiem naszego życia. Czasem drobny uczynek może zdziałać wiele!

Moja ocena: 5/6

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


12 komentarzy:

  1. Fajna książeczka, lubię takie, które niosą za sobą przesłanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super książeczka. Mnie zaciekawiła, więc się za nią rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się okładka tej książeczki, taka delikatna :)

    Też mam zamiar ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam, że twarda okładka w książeczkach z dzieciństwa zapewniła im siłę przetrwania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, bo w miękkiej to się wygniotą i tyle.

      Usuń
  5. Po przeczytaniu Twojej recenzji, od razu skojarzyła mi się też powieść Schmitta- Oskar i pani Róża...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tej nie czytałam, a mam ochotę.

      Usuń
  6. Zapowiada się ciekawie, szkoda, że o książce "nie słychać", bo na pewno cieszyłaby si powodzeniem.
    Ja widzę ją po raz pierwszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie jakoś mało popularna jest.

      Usuń