niedziela, 23 czerwca 2013

,,Smok” Jan Brzechwa

Wydawnictwo: Skrzat
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 12
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

,,Smok" Jan Brzechwa

Jan Brzechwa to autor książek głównie dla dzieci, ja również postanowiłam wrócić do jego twórczości.

Smok zjadał codziennie wiele zwierząt, aż w końcu zaczął boleć go brzuch. Nie mógł już ich jeść, przeszedł na dietę i jadał warzywa. Skutki takiej diety miały się okazać dla niego mizerne…

Już od dzieciństwa bardzo lubię smoki, dlatego też postanowiłam wymienić się za tą pozycję. Z pewnością w przyszłości razem z moimi dziećmi nieraz zagłębimy się w tą krótką bajeczkę.

Nie jest to pozycja za gruba. Posiada jednak duże litery, kolorowe napisy, przepiękne, wyraziste ilustracje. Co najważniejsze zawiera także morał. Zakończenie także z pewnością będzie dość zaskakujące dla małego czytelnika.

Nigdy wcześniej nie czytałam akurat tej opowieści, więc z przyjemnością spędziłam z nią te kilka minut, które zajęło mi jej przeczytanie.

Książeczka z pewnością zasługuje na swoją uwagę, a twórczość Jana Brzechwy jest tak popularna, że jego pozycje powinny znaleźć się w każdym domu. Jego poezja jest ponadczasowa!

,,Smok” to krótka opowieść z morałem nie tylko dla najmłodszych czytelników. Spodoba się zwłaszcza miłośnikom tytułowego zwierzęcia.

Moja ocena : 5,5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


14 komentarzy:

  1. Nie wiem ja nie potrafię czytać takich dziecięcych książek, to znaczy czytać tak, ale nie recenzować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O niektórych to naprawdę nie ma co opisać, ale są i takie, o których się da ;)

      Usuń
  2. Twórczość Brzechwy bardzo lubię, więc tym razem chyba skuszę się na ,,Smoka''.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Brzechwę, świetna książeczka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej, chyba tej bajki nie pamiętam :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzechwę uwielbiam, ale faktycznie bajki o smoku jednak nie kojarzę. Nic tylko przeczytać :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Zupełnie nie kojarzę tego tekstu...

    OdpowiedzUsuń