piątek, 17 maja 2013

,,Zawsze będziemy rodziną” Annette Aubrey

Wydawnictwo: G+J
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 24
Półka: posiadam
Do kupienia: GandalfG+J


Annette Aubrey to autorka, która tym razem postanowiła poruszyć problem rozwodu rodziców i jego wpływu na potomka.

Jaś bardzo się zmartwił, gdy opiekunowie postanowili z nim porozmawiać i poinformować go o swoim rozwodzie. Do chłopca za bardzo to nie docierało, jednak zrozumiał, że od tego momentu wszystko się zmieni i nie będą już mieszkać razem. Zastanawiał się, czy to czasem nie z jego winy rodzice postanowili się rozstać…

Książeczka krótka, ale jakże mądra. W wielu sytuacjach, gdy dochodzi do rozwodu dzieci obwiniają się o taki rozwój sytuacji. Nic bardziej mylnego! Czemuż może winne być potomstwo, jeśli jego opiekunowie nie dogadują się ze sobą od lat?

Decyzja o rozwodzie z pewnością jest bardzo trudna dla wszystkich. Czasem jednak jest potrzebna. Nawet po rozejściu się można żyć w przyjaźni i zadbać o to, aby w życiu dziecka nic się nie zmieniło, aby miało nadal oboje rodziców.

Pozycję przeczytałam bardzo szybko. Na końcu, podobnie, jak w ,,Rodzinie Zuzi” znajdowały się wskazówki, jak dobrze przeczytać tą książeczkę z potomkiem. Moim zdaniem są one bardzo przydatne, aby dobrze przygotować dziecko do nowej sytuacji.

Z twórczością autorki zapoznałam się już dwukrotnie i z pewnością jeszcze nie raz sięgnę po jakąś jej pozycję, gdyż wiem, że warto.

,,Zawsze będziemy rodziną” to krótka pozycja o trudach rozwodu i jego wpływie na dziecko, która przyda się niejednemu z nas!

Moja ocena : 5/6


Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję



Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


6 komentarzy:

  1. Tematyka bardzo trudna, aczkolwiek jestem ciekawa, czy rodzice, którzy będą zamierzali się rozstać, lub będą już po rozwodzie znajdą czas na ,,uświadomieniu'' dziecku swojej decyzji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, dobrze by było, gdyby znaleźli...

      Usuń
  2. Bardzo dobrze, że powstają takie książki, bardzo źle, że muszą powstawać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo popieram wszystkie książeczki tego rodzaju, to taka forma biblioterapii. Na pewno pomaga zmierzyć się dziecku z problemem.

    OdpowiedzUsuń