niedziela, 26 maja 2013

Recenzje po skończeniu książki, czy kilka dni później?



Jedni recenzję piszą zaraz po zakończeniu książki, inni kilka dni później, pozostali wcale. A jak to jest ze mną?

Ja recenzję lubię napisać tuż po zakończeniu książki, gdy emocje są we mnie na świeżo i jak najwięcej pamiętam z fabuły. Nie oszukujmy się, ale mi na przykład po kilku dniach zanika w pamięci coraz więcej szczegółów.

Czasem zdarza się, że naprawdę nie chce mi się napisać recenzji, więc zaczynam drugą książkę i zaś piszę dwie recenzje. Sama nie wiem, która sytuacja zdarza się częściej.

Najlepiej jednak pisze mi się tuż po przeczytaniu ostatniego zdania.

A jak to jest u Was?:) 



Post na ten temat ukazał się także u :


18 komentarzy:

  1. Oj, to ja wolę napisać kilka dni po - jak już jestem w stanie spojrzeć na książkę obiektywnym okiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie piszę recenzji książek, ale z pewnością jak bym to robiła, to od razu po jej przeczytaniu, po kilku dniach zapomniałabym o ważnych szczegółach.

    OdpowiedzUsuń
  3. To zależy od weny, jeśli mam już pomysł na recenzję po przeczytaniu to siadam i piszę, czasem jednak książka czeka nawet do dwóch tygodni w kolejce. Teraz u mnie czeka na napisanie już dwie, jakoś szybciej niż pisanie idzie mi czytanie ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Recenzje piszę zaraz po zakończeniu czytania. Gdybym miała pisać recenzję kilka dni po przeczytaniu, nie napisałabym właściwie nic. Wszystko wyleciało by mi z głowy. Pamięć mam słabą, więc wolę pisać "na gorąco".

    OdpowiedzUsuń
  5. unikam pisania od razu, wolę kiedy emocje opadną i będę mogła nieco obiektywniej ocenić czytany tekst

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepiej odczekać kilka dni. Wtedy można spojrzeć na książkę z innych perspektyw, inaczej trudno uchronić się od jednostronności.
    Do Milan owa: Widocznie czytasz słabe książki. Dobra powieść nigdy nie wypada z głowy, a nawet często 'męczy' czytelnika na długo po skończeniu lektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba coraz rzadziej się trafia na takie książki, które zapadają na długo w pamięć.

      Usuń
  7. Ja bardzo lubię pisać recenzje zaraz po skończonej lekturze książki. Jednak w moim przypadku najczęściej jest tak, że powieść kończę czytać późno w nocy i nie chce mi się wtedy uruchamiać komputera i pisać opinii, dlatego wychodzi na to, że całą recenzję piszę kilka dni później. Jednak już w czasie lektury książki sporządzam sobie notatki, co chciałabym w swojej recenzji zawrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie sporządzam notatek. Jak się przeczyta całą książkę to się pamięta ;)

      Usuń
    2. A tu się nie do końca zgodzę :) owszem pamiętam fabułę itd., ale czasem w trakcie czytania wpadnie mi jakaś myśl, skojarzenie, które później gdzieś mogłoby się zagubić w natłoku innych wrażeń dlatego również zdarza mi się coś tam sobie skrobać na kartce przy lekturze :) A wracając do tematu to zwykle piszę recenzję na świeżo, ale zdarza się, że muszę na spokojnie uporządkować nagromadzone emocje i wtedy potrzebuję więcej czasu by zabrać się za recenzowanie :)

      Usuń
    3. Każdy czyni to w odpowiednim dla niego momencie ;)

      Usuń
  8. Ja z reguły pisze recenzje zaraz po skończeniu czytania, ale często zdarza się tak, że kończę czytać późno w nocy, więc dopiero na drugi dzień wcześnie rano pisze. Lubię też nieraz sporządzać notatki, bo czasami fajna myśl wpadnie do głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, jak skończę w nocy to też piszę dopiero rano ;)

      Usuń