piątek, 12 kwietnia 2013

Życiowe piątki.



Ten tydzień minął mi błyskawicznie. Jeszcze niedawno był poniedziałek, znów zaczęłam zajęcia na uczelni, a tu nagle piątek...

Zajęcia skończyłam o 10.30. , a tymczasem zrobiła się już 17.30. Czy 7 h zniknęło mi w czasoprzestrzeni? Co najlepsze nic pożytecznego przez ten czas nie zrobiłam :/

Czas pędzi, jak szalony,a ja po prostu za tym nie nadążam. Zmieniają się godziny, dni, miesiące, a ja nawet dobrze nie pamiętam tych ulotnych chwil...

Na szczęście przychodzi wiosna, choć u mnie racze deszczowo, ale mam nadzieję, że już niedługo zaświeci słońce :)

Jednym słowem jestem strasznie zmęczona i nic mi się nie chce.

Dziś idę do filharmonii, choć, żeby mi się specjalnie chciało to nie mogę powiedzieć.

Jutro idę sobie pojeździć, może choć trochę mi się zachce? Zobaczymy !

Z planów czytelniczych postawiłam sobie za cel przeczytanie wszystkich książek Kasi Michalak i konsekwentnie do niego dążę, trzymajcie kciuki :)

A jak z Waszym samopoczuciem?

22 komentarze:

  1. Nigdy nie byłam w filharmonii,ale bardzo bym chciała, więc zazdroszczę ci dzisiaj tego wypadu.
    U mnie też nudno i deszczowo.
    Trzymam w kciuki za przeczytanie wszystkich książek Kasi. Na pewno ci się uda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością kiedyś pójdziesz, ja byłam już kilkukrotnie, coś wspaniałego:)

      Usuń
  2. Jak moje samopoczucie? Brak słów. Za tydzień mam egzaminy gimnazjalne, a mam wrażenie, że przez te 3 lata byłam w śpiączce :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia, z pewnością dobrze Ci pójdzie!

      Usuń
  3. Moje samopoczucie dzisiaj jest do bani :( obu jutrzejszy dzień był lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Więc nie tylko mnie ten czas tak szybko leci? Och niedobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak ja dawno nie byłam w filharmonii...chyba trzeba się wybrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja dziś siedzę w domu i leczę przeziębienie. Nie ma to jak dobrze zacząć weekend. =/

    OdpowiedzUsuń
  7. mi też jakoś nic się nie chce - przesilenie mnie dopada :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem kompletnie zmęczona, też wróciłam wcześnie ze szkoły, bo o 13, ale potem o 17 miałam angielski, potem próba do bierzmowania i już cały dzień zleciał, jutro będzie podobnie, a czasu na czytanie mało :(

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam czasu mam nawet dość sporo, zależy też, jak się zorganizuję...

      Usuń
  9. O, to skończyłaś zajęcia o tej samej godzinie co ja ;)
    A w filharmonii już dawno nie byłem i chętnie bym się wybrał...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie też przeraża upływ czasu, tygodnie uciekają niczym dni, miesiące niczym tygodnie...najgorsze jest to, że każdy kolejny rok wydaje mi się coraz krótszy. Samopoczucie niezłe - ze względu na poprawę (w końcu!) pogody. Dziś nawet słońce się pojawiło - szok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to też - u mnie w Bydgoszczy słonecznie, a w rodzinnym mieście, deszcz :/

      Usuń