piątek, 12 kwietnia 2013

,,Trzepot skrzydeł” Katarzyna Grochola

Wydawnictwo: Literackie
Data wydania: 2008
Format : Książka
Ilość stron: 132
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf 


,,Trzepot skrzydeł” Katarzyna Grochola

Katarzyna Grochola to autorka wielu pozycji, jej najnowsza  powieść pt.,,Houston, mamy problem” cieszy się wielką popularnością wśród czytelników.

Hanka, gdy poznała Marka uznała to za dar od losu, uważała, że znalazła wybranka na zawsze Szybko podjęła decyzję o zamążpójściu, choć inni byli sceptycznie nastawieni do ich dalszych wspólnych planów. Mężczyzna miał już kiedyś żonę, która kiedyś od niego odeszła. Bardzo przeżył ich rozstanie. Hanka starała się być najlepszą żoną, jaką potrafiła być. Niestety, sielanka nie trwała długo. Marek zaczął odizolowywać ją od znajomych, nie mogła rozmawiać przez telefon, zaczęła się przemoc. Jednak prawdziwa tragedia miała dopiero nadejść…

Hanka starała się podporządkować mężowi, robiła wszystko tak, jak sobie życzył, jednak i tak on cały czas był niezadowolony. Za wszelką cenę nie chciała mieć z nim dziecka, nie pragnęła dla niego takiego życia. Na początku jej mąż był ideałem,  z czasem jednak zaczął się zmieniać.

Marek to mężczyzna nadpobudliwy, który postanowił na żonie wyładowywać swoje frustracje. Czuł się bezkarny, gdyż nigdy nie zgłosiła pobicia, sądziła, że się jeszcze zmieni.

Krysia – pierwsza żona mężczyzny. Autorka nie wspomniała zbyt wiele o tej kobiecie, jednak biorąc pod uwagę małżeństwo głównych bohaterów można domyślić się powodów rozstania.

Pozycja jest pamiętnikiem Hanki pisanym do ojca.

Na książkę trafiłam przez przypadek dzięki wymianie siostry. Gdy tylko ją zauważyłam miałam wielką ochotę na jej przeczytanie, więc szybko zabrałam się za nią. Autorka pisała w sposób zrozumiały, rzekłabym nawet lekki w stosunku do tła opisywanych wydarzeń. Po raz pierwszy zapoznałam się z jej twórczością, jednak mam ochotę także na inne jej pozycje. Mam nadzieję, że uda mi się je w niedługim czasie przeczytać.

Autorka poruszyła w książce problem przemocy w rodzinie, milczenia – tematy dnia codziennego, które mogą dotyczyć każdego z nas! Bardzo za to cenię powieści pisarki, że nie wstydzi się mówić o rzeczach trudnych

,,Trzepot skrzydeł” to wspaniała opowieść Katarzyny Grocholi, która spodoba się nieco starszy czytelnikom, gdyż do przeczytania tej pozycji trzeba dojrzeć.

Moja ocena: 5/6

16 komentarzy:

  1. Nie czytałam żadnej książki pani Grocholi, ale kiedyś zamierzam to zrobić.
    Raz wpadł mi w ręce fragment ,,Kryształowego anioła", cz coś takiego i czytało mi się to całkiem dobrze.
    Hanka i Marek. Trochę jak w ,,M jak Miłość". :)
    Ostatnia książka, która przeczytałam zawierała właśnie opisy przemocy i... nie lubię o tym czytać, bo to wprawia mnie w jakiś niepokój. Za wrażliwa jestem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle nie skojarzyłam, że to by miało być, jak w ,,M jak miłość", poza tym teraz już Hanki nie ma ;D

      Usuń
  2. Potwierdzam rewelacyjna pozycja, pomimo trudnego tematu autorka udźwignęła zagadnienie. Były momenty, że ciężko mi się ją czytało ze względu na bardzo realistyczne opisy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała książka nie należy do łatwych.

      Usuń
  3. Od bardzo dawna nie czytałam już nic z pod pióra Katarzyny Grocholi, więc chyba czas najwyższy, aby sięgnąć ponownie po jej prozę, tym bardziej, że ,,Trzepot skrzydeł” zapowiada się całkiem obiecująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto moim zdaniem się z nią zapoznać ;)

      Usuń
  4. Jeszcze nie czytałam książek pisarki, możliwe że w przyszłości sie z nią zapoznam ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. czasem czytam pozycje o trudnej tematyce, jednak zawsze później czuję smutek i wściekłość, bo wiem, że to nie tylko fikcja...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo osób chwali, a ja nigdy ponad 10 lat temu coś czytałam i mnie nie zachwyciło. Może pora spróbować? Jak mi wpadnie w łapki to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, może Ci się zmieniły upodobania:)

      Usuń
  7. Nie czytałam nic tej autorki ciągle mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  8. czy jestescie pewni ze mąż hanki ma na imie Marek?

    OdpowiedzUsuń
  9. Marek to nie mąż Hanki , tylko jej pierwszy facet!!!! jak mozna pisac recenzje nie czytając dokładnie książki??

    OdpowiedzUsuń