środa, 24 kwietnia 2013

,,Arisjański fiolet. Cisza” Pola Pane

Wydawnictwo: WFW
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 408
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

,,Arisjański fiolet. Cisza” Pola Pane

Pola Pane to autorka, która zadebiutowała tą udaną powieścią z gatunku fantastyki.

Emily z matką przez wiele lat mieszkały w schronie. Nie wychodziły na zewnątrz, ukryły się tam przed ziemskim kataklizmem, który miał niedługo nadejść. W schronach dla ludzkości nie byłoby dla nich miejsca, więc skryły się we własnym, wybudowanym specjalnie w tym celu. Przez wiele lat nie widziały światła dziennego, w wyniku awarii prądu wody nie miały już od roku. Emily postanowiła to zmienić, matka, choć nie chętnie, przystała na jej propozycję. Świat na zewnątrz różnił się od tego 10 lat wcześniej. Nie było wielu ludzi, wszystko uległo zagładzie. Dziewczyna postanowiła udać się do miasta, aby tam poszukać innych, którzy być może przeżyli. Nie dane jej jednak było tam dotrzeć, gdyż na swojej drodze napotkała mężczyznę z fioletowymi oczami i pomarańczową skórą…

Życie przez kilka lat w schronie z pewnością nie należało do najłatwiejszych. Brak dostępu do informacji z pewnością utrudniał życie dwójce kobiet. Dodatkowo nie było wiadomo, co stało się z ojcem bohaterki, czy ta sprawa się wyjaśniła?

Ziemia uległa zagładzie, jej odbudową zajęła się nowa populacja. Znacząco różnili się od Ziemian, jednak czy można porównywać obydwie rasy? Każda miała swoje racje.

Korin i Kori to bliźniacy, którzy przybyli na Ziemię, aby ratować to, co z niej pozostało. Mieli nowoczesne technologie i wielu ludzi nauki. Tylko czy to miało wystarczyć, aby Ziemianie mogli przeżyć?

Fabuła książki nie jest zbyt skomplikowana, nie pojawia się także za dużo bohaterów, co bardzo sobie cenię. Nie przepadam za nagromadzeniem zbyt dużej ilości postaci. Akcja toczyła się nie za szybko, w sam raz. Był czas na przeanalizowanie bieżących wydarzeń i ich przyswojenie w pamięci.

Powieść na początku niespecjalnie mi się podobała. Przyznam szczerze, że trochę mnie nużyła. To zjawisko zmniejszało się jednak z każdą stroną, aż w końcu książka pochłonęła mnie bez reszty.

Język nie jest za bardzo skomplikowany w odbiorze, rzekłabym, że jest bardzo prosty. Ja bynajmniej nie musiałam się zastanawiać nad sensem czytanych słów.

Bardzo podobały mi się cytaty do każdego rozdziału, które doskonale obrazowały jego zawartość. Dodatkowo na uwagę zasługują przepiękne słowa piosenek i ich nagranie.

Książka być może nie jest jeszcze doskonała, choć muszę przyznać, że w ogólnym podsumowaniu bardzo mi się podobała. Co prawda pojawiały się utarte schematy, jak miłość od pierwszego wejrzenia, czy ucieczka przed tym uczuciem, jednak nie za bardzo mi one przeszkadzały. Od czasu do czasu lubię przeczytać taką lekką lekturę, przy której można miło spędzić czas.

Fantastyka to jeden z moich ulubionych gatunków, dlatego tym bardziej ucieszyłam się, gdy trafiłam na tą pozycję. Po raz kolejny mogłam zetknąć się z tą dziedziną.

,,Arisjański fiolet. Cisza” to nietuzinkowa opowieść o przybyszach z innej planety, którzy zupełnie wywrócą życie głównej bohaterki.

Moja ocena : 5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania

26 komentarzy:

  1. Ja chyba podziękuję, zwłaszcza, że mam czytania co najmniej na 2 miesiące ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mnie ta książka od wczoraj intryguje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tematyka ciekawa, ale książka chyba by mnie jakoś bardzo nie porwała. Jeśli będę mieć okazję pożyczyć, czemu nie, ale kupić nie kupię, na pewno nie po cenie okładkowej :) Okładka klimatyczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka, jak najbardziej pasuje do treści:)

      Usuń
  4. Ja właśnie tez zamierzam przeczytać, bo dostałam od autorki do recenzji :) Mnie książka na pierwszy "rzut oka" bardzo intryguję, ale spotkałam się niestety z dużą ilością negatywnych opinii, co jeszcze bardziej motywuję mnie w przekonaniu, że mi się spodoba :) A do tego ta płytka z muzyką! Słucham codziennie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się:) Ja raczej spotykam pozytywne opinie:)

      Usuń
    2. Ja właśnie natrafiałam na same negatywy a razem z twoją recką tylko 2 pozytywy :)

      Usuń
    3. Dziwne. Ja widziałam tylko jedną słabszą notę.

      Usuń
    4. Też wolałaby te lepsze poczytać ^^

      Usuń
    5. Widocznie czytasz inne blogi, niż ja:)

      Usuń
  5. Dziękuję serdecznie za sympatyczne przyjęcie mojej "tfurczości" :)
    Pola Pane

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba muszę pospamować trochę, ale widzę, że jest problem z dostępem do recenzji "Fioletu".
    Wszystkie linki do recek (tych dobrych i złych) znajdziecie na moim fejsie:
    https://www.facebook.com/PolaPaneArisjanskiFiolet
    Pozdrawiam,
    Pola Pane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że wszystko jest zebrane w jednym miejscu, bardzo dobry pomysł:)

      Usuń
  7. To nie moje klimaty ... ale nie mówię nie, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za podesłanie linka do recenzji,
    została ona dodana do wyzwania
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chce przeczytać tę książkę i jakoś nie mogę jej dostać...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja napiszę szczerze, że bardzo rzadko czytam fantastykę. Chyba zraziłam się kiedyś do tego gatunku i tak wyszło, ale ostatnio jedna polska pisarka namówiła mnie do przeczytania swojej książki z tego gatunku i jestem mile zaskoczona. Nie myślałam, że tak mi się spodoba jej fantastyczna powieść. Warto więc przełamywać swoje awersje, dlatego, jeśli tylko będę miła okazję, to z miłą chęcią przeczytam powyższą książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, warto czasem zmienić zdanie pod wpływem jakiejś pozycji ;)

      Usuń