środa, 9 stycznia 2013

,,Petersburski romans" Barbara Scrupski

Wydawnictwo: Weltbild
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 352
Półka: posiadam


,,Petersburski romans” Barbara Scrupski

Ta pozycja to debiut pisarki, który wydała w 2003 roku. Powieść cieszyła się dużym powodzeniem, doczekała się kilku wznowień.
Aleksandra przed śmiercią ojca żyła na wysokim poziomie. Gdy mężczyzna zmarł jej status społeczny gwałtownie się pogorszył, po zmarłym zostały tylko długi. Była zmuszona wszystko sprzedać, aby pozyskać niezbędne fundusze na przeżycie. Doszło nawet do tego, że zaczęła nożem zrywać złoto ze ścian. Miała na utrzymaniu jeszcze dwie niewolnice – Matrioszę i Praskowię. Nigdy nie została wprowadzona do towarzystwa, gdyż ojciec sobie tego nie życzył. Dopiero po jego śmierci dzięki pomocy pewnej damy udało jej się to osiągnąć. Spodobało jej się kilku mężczyzn, jednak przez jej opieszałość znaleźli sobie inne wybranki. Aleksandra mimo biedy nie chciała sprzedać pałacu, był dla niej zbyt cenny. Stanowił wszystko, co zostało jej po rodzicach. Mówiono jej, że matka zmarła przy porodzie. Starała się ratować swoją nędzną sytuację i w tym celu wstąpiła do wojska,  podając się za mężczyznę. Została jednak zdemaskowana przez Uljanowa, który już w Petersburgu starał się o jej względy…

Akcja powieści toczy się w Petersburgu kilka wieków przed opisywanymi wydarzeniami.

Aleksandra to uboga hrabianka, która w wyniku splotu nieszczęśliwych zdarzeń straciła wszystko. W dodatku okazało się, że matka, którą uważała za nieżywą nadal funkcjonowała, zdążyła się z nią zobaczyć tuż przed jej śmiercią. Bliscy uznali, że lepiej będzie dla niej, jeśli nie dowie się, jakie tajemnice skrywała jej rodzicielka. Była gotowa na wiele, wyjechała nawet na Kaukaz, gdzie dowodziła żołnierzami. Po powrocie do Petersburga wyznała Uljanowowi miłość, jednak on nie odpisywał na jej listy.

Uljanow to mężczyzna, o którym krążyło wiele opinii, jednak nie wszystkie z nich były prawdziwe. Uchodził za bawidamka, który przespał się z wszystkimi kobietami z okolicy. Wstąpił do wojska, gdyż nie wyobrażał sobie nauki na uniwersytecie. Kochał Aleksandrę i był gotów zrobić dla niej wszystko. Nie zdradził jednak nikomu jej tajemnicy, podążał za nią, aby nie narażała własnego życia.

Łukaszka to niewolnica mężczyzny, która kochała go całym sercem. On jednak był dla niej bardzo nietolerancyjny, kilkakrotnie chciał ją uderzyć, gardził ją. Traktował kobietę, jak swoją niewolnicę, ona jednak była mu bardzo oddana. Gdy zwrócił jej wolność postanowiła z niej nie korzystać i odebrała sobie najwartościowszy dar, jaki może mieć człowiek.

Niewolnica, a zarazem służąca Aleksandry – Matriosza to kobieta pozbawiona skrupułów, która okradła swoją panią z tego, co miała. Następnie uciekła pod osłoną nocy. Wróciła, gdy spodziewała się już dziecka. Obowiązkiem hrabiny było przyjąć ją i dziecko pomimo tego, że nie było ją stać na wyżywienie dwóch kolejnych osób. Aleksandra jednak wybaczyła jej ucieczkę i przyjęła z powrotem, pod swój dach.
Praskowia była bardziej oddana swojej pani, szczerze nienawidziły się z Matrioszą, kiedyś pokłóciły się o względy jakiegoś mężczyzny. Kobieta cały czas była przy Aleksandrze, nawet w tych najgorszych dla niej chwilach.

Język powieści jest bardzo prosty i zrozumiały, książkę czyta się bardzo szybko i z wielkim zainteresowaniem. Ta pozycja była mi szczególnie bliska ze względu na opisy Petersburga i Kaukazu. Sama chciałabym kiedyś zobaczyć te piękne zakątki. Pomimo tego, że było debiut autorki powieść okazała się bardzo dobrze napisanym romansem historycznym. Nie zabrakło zaskakujących zwrotów akcji, odkrywania tajemnic po latach, czy wspaniałych pojedynków. To ostatnie szczególnie mnie fascynuje, gdyż doskonale ukazuje ówczesne realia rosyjskie.

Książka porusza ważny problem upadku społecznego człowieka poprzez utratę majątku. Wszyscy ludzie z towarzystwa zaczęli wtedy rozmawiać o Aleksandrze, nie współczuli jej, nie traktowali kobiety na takim samym poziomie, jak gdyby posiadała majątek.

Kolejną sprawą jest wychodzenie za maż nie z miłości, lecz z powodów finansowych. Było to bardzo modne jeszcze kilka wieków temu, gdy aranżowano małżeństwa. Nie było to jednak dobre rozwiązanie, gdyż obie strony kontraktu nie były do końca zadowolone z takiego rozwiązania.

Nieskonsumowanie małżeństwa było rzeczą tragiczną dla młodej damy, która wyszła za mąż bez uczuć. Przeprowadzano wtedy potajemne rozwody, o których rzekomo nikt nie wiedział. Wieść o tym wydarzeniu rozchodziła się jednak szybko, a taka rozwódka była potępiona w towarzystwie.

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki, jednak z wielką ochotą sięgnę po inne jej pozycje. Ta książka to jeden z lepszych romansów historycznych, jakie miałam okazję czytać.

,,Petersburski romans” to doskonała opowieść o wielkiej miłości, ale i rozczarowaniu dwojga ludzi, których drogi po wielu przejściach w końcu się splotły.

Moja ocena : 5,5/6


Książka została przeczytana w ramach wyzwania



16 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z twórczością autorki, ale "Petersburski romans" wydaje się interesującą pozycją... Rozejrzę się za nią. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie. W Biedronce może jeszcze być.

      Usuń
  2. Świetna recenzja, nie czytuję takich książek, ale do tej mnie zachęciłaś. :) Polecę ją mojej babci, bo uwielbia takie historie i często opowiada mi o podobnych książkach, które przeczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam przenosić się kilka wieków wstecz, aby poznać wszystkie tamtejsze zwyczaje. Petersburg też wydaje się być interesującym miejscem. Może kiedyś, jak książka trafi w moje ręce, z przyjemnością ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest naprawdę godna polecenia ;)

      Usuń
  4. O wielkiej miłości lubię czytać zawsze, więc "Petersburski romans" już mnie zaciekawił. Popytam o tą książkę w mojej bibliotece. Może akurat będą mieli.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie jestem fanką powieści tego typu, ale także ich nie odrzucam - może kiedyś :)

    nominuje cię do Libster Award szczegóły na blogu

    OdpowiedzUsuń
  6. świetna recenzja i chociaż książki nie miałam w planach to teraz nabrałam na nią chęci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi też się podobał ten romans :)

    OdpowiedzUsuń