środa, 26 grudnia 2012

,,Preludium brzasku” Tracie Peterson

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 356
Półka: posiadam
Do kupienia: 
Gandalf

,,Preludium brzasku” Tracie Peterson

Tracie Peterson napisała ponad 80 książek, z których wiele stało się bestsellerami.

Lydia wyszła za mąż w wieku 16 lat za wdowca Floyda. Jej małżeństwo było transakcją biznesową. Mąż nie traktował jej dobrze, znęcał się nad nią . Dlatego, gdy po 12 latach ich małżeństwa zginął w wypadku, poczuła ogromną ulgę i nie uroniła ani jednej łzy. Pasierbowie także nie traktowali jej dobrze, poza Evie, która widziała w macosze przyjaciółkę. Rodzeństwo postanowiło wyrzucić ją z domu, pozbawiając majątku ich ojca. Okazało się jednak, że nie będzie to takie proste. Według testamentu to Lydia dziedziczyła po zmarłym cały majątek. Kobieta wynajęła adwokata, który miał reprezentować jej sprawy, a  sama wyjechała na Alaskę do ciotki. Podróż statkiem była dla mniej udręczeniem. Miała chorobę morską, na szczęście Kjell pomógł jej po wyjściu na ląd. Nie od razu coś między nimi zaiskrzyło, dodatkowo okazało się, że bohaterka nosiła w sobie dziecko zmarłego męża…

Tymczasem Marston z całego rodzeństwa najbardziej chciał odzyskać majątek zmarłego ojca. Nie mógł dopuścić, aby przeszedł on w ręce kobiety. Niestety, wynajęty przez nich adwokat nie mógł podważyć zapisu testamentu. Udało mu się przechwycić listy Lydii to mecenasa, z których dowiedział się o miejscu jej nowego pobytu i ciąży. Postanowił się tam udać, aby odebrać jej dziecko tuż po jego narodzinach. Wszystko doskonale zaplanował, upozorował swój wyjazd. Podczas burzy wynajął dwóch Rosjan, aby udali się do ich domu i wykradli noworodka. Nie wszystko potoczyło się jednak po jego myśli…

Akcja powieści toczy się w Kansas City i na Alasce w latach siedemdziesiątych XIX wieku.

Lydia to wdowa, która z ulgą przyjęła śmierć męża. Po wyjeździe na Alaskę odnalazła tam swoją miłość. Niestety w wyniku napadu Rosjan straciła pamięć, z trudem udało jej się przeżyć. Nie wiedziała, ile zła spotkało ją ze strony ludzi, którzy ją otaczali.

Kjell to wspaniały człowiek, który zaopiekował się bratanicą Zereldy, siostry ojca kobiety. Nienarodzone dziecko potraktował , jak swoje, wzięli ślub. Tragiczne wydarzenia jeszcze bardziej go zdeterminowały. Był przekonany, że to Marston był odpowiedzialny za porwanie ich pociechy. Nie pomylił się.

Eve to najmłodsza z rodzeństwa, która od zawsze traktowała macochę, jak przyjaciółkę. Nie mogła jej jednak okazywać cieplejszych uczuć, gdy rodzeństwo przebywało niedaleko. Ona także została wydana za mąż w wyniku negocjacji finansowych, mąż nawet nie skonsumował z nią związku. Gdy dowiedziała się, czyje naprawdę dziecko przebywa w ich domu postanowiła oddać je matce.

Dwójka Rosjan to mężczyźni, którzy byli gotowi posunąć się do najgorszego, nawet zabójstwa w imię korzyści finansowych. Gdy Marston zaproponował im 1000 dolarów za przyniesienie malucha nie wahali się ani chwili, nawet, gdyby miało to kosztować kogoś życie.

Zerelda to dobra kobieta, którą wszyscy lubili. Traktowała swoją bratanicę, jak córkę i była gotowa zrobić dla niej wiele.

Język utworu jest prosty, zrozumiały dla przeciętnego czytelnika. Książkę czyta się bardzo szybko, nie jest za bardzo przewidywalna, autorka cały czas trzyma nas w napięciu. Nie możemy domyślić się dalszych losów bohaterów, co bardzo mi się podobało.

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki, jednak gdy tylko ukażą się kolejne części ,,Pieśni Alaski” z przyjemnością je przeczytam.

,,Preludium brzasku” to zarówno straszna, ale i wzruszająca opowieść o dzielnej Lydii, która po śmierci męża odzyskała wolność.

Moja ocena : 5,5/6




8 komentarzy:

  1. Historia ciekawa, bohaterowie różnorodni... chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i również jak najbardziej polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się ciekawie, pewnie się skuszę jak uporam się z czekającym stosikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakiś czas temu wygrałam tę książkę w jakimś konkursie, ale jeszcze nie miałam czasu by do niej przysiąść. Przeraża mnie jednak fakt, że autorka napisała ponad 80 książek - jak w fabryce? Czy to się nie przekłada na słabą jakość?
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedna z lepszych książek, jakie czytałam.

      Usuń