czwartek, 19 stycznia 2017

,,Drzwi do szczęścia" Richard Paul Evans

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 176
Do kupienia: Gandalf

Richard Paul Evans, autor kilkudziesięciu fabularnych pozycji, ma na swoim koncie niejako poradnik. ,,Drzwi do szczęścia" mają nam uświadomić, że wiele zależy od nas samych.

Książka skupia się na czterech drzwiach, czyli czterech krokach, które musimy spełnić, by stać się szczęśliwymi. Nie trzeba wypełnić wszystkiego, co jest napisane w książce, ale dobrze się z nią zapoznać. Od razu zaznaczę, że pozycja nie jest dla każdego. Podchodziłam do niej kilkukrotnie i dopiero niedawno udało mi się zapoznać z nią w całości.

,,Drzwi do szczęścia" to tego typu poradnik, do którego lektury trzeba dojrzeć. Gdy nie będziemy na to gotowi, bardzo szybko odłożymy tę lekturę na późniejszy termin i nie ma w tym nic złego. Richard Paul Evans opisuje w tej pozycji po części swoje życie, wydarzenia, których był świadkiem i, co najważniejsze, uświadamia, że wiele zależy od nas samych.

Tak naprawdę książka jest o tym, żeby przestać narzekać, wziąć się za siebie, bo nic nam z nieba nie spadnie. Sami musimy zatroszczyć się o swój los i marzenia, a ciągłe narzekanie w tym na pewno nam nie pomoże. Należy pamiętać o tym, że z wszystkich przeciwności losu można wyciągnąć jakiś wniosek, który nas ukształtuje i wpłynie w jakimś stopniu na to, jacy będziemy w przyszłości.

,,Drzwi do szczęścia" to krótka lekturka, którą przeczytamy w nieco ponad godzinę. Najpierw jednak trzeba do jej lektury dojrzeć, a wówczas wyniesiemy z niej to, co autor chciał nam przekazać.

Moja ocena: 5,5/6



środa, 18 stycznia 2017

,,Pustułka" Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 336
Do kupienia: Gandalf

Katarzyna Berenika Miszczuk ma na swoim koncie kilka pozycji z różnych gatunków, jednak ,,Pustułka" jest jej kryminalnym debiutem. Zainteresowana treścią, postanowiłam się z nią zapoznać.

Całość zaczyna się od wesela Krystina z Aleksandrą, które ojciec bardzo szybko opuszcza. Wraca do Grecji, by zająć się interesami. Nowo poślubiona małżonka namawia bohatera, by wybrali się tam w podróż poślubną. Mężczyzna bierze ze sobą matkę i siostrę Sylwię. Niebawem pojawia się także ciotka Krystiana ze swoim partnerem, chirurgiem plastycznym. Jest także prawa ręka ojca Krystiana, służba. Najpierw zostaje zamordowany piesek ciotki, a następnie dochodzi do kolejnych, już ludzkich, morderstw.

Pomysł na fabułę jest bardzo ciekawy i całkiem oryginalny. Coraz częściej pisarze postanawiają akcję swojej książki umieścić w takim miejscu, by mordercą była jedna z obecnych tam osób. Z podobnym schematem spotkałam się przy ,,Zamieć śnieżna i woń migdałów" Camilli Lackberg, czy ,,I nie było już nikogo" Agatchy Christie. Nie obrażając nikogo, ale dwie wspomniane autorki są mistrzyniami w swoim fachu.

Rozumiem, że ,,Pustułka" jest debiutem kryminalnych Katarzyny Bereniki Miszczuk, ale nie mogę nie wspomnieć o tym, że książka jest dość nudna, zwłaszcza jej pierwsza połowa. Tak naprawdę nic kryminalnego się wtedy nie dzieje, a czytelnik z niecierpliwością wyczekuje pierwszego morderstwa. Później ludzie nie giną też jakoś szybko, a dodatkowo w pewnym momencie można domyślić się, kto morduje osoby na wyspie.

W publikacji znalazłam kilka literówek, jednak nie spowolniły za bardzo mojej lektury. Drugą połowę książki czyta się zdecydowanie szybciej, ale najpierw trzeba przebrnąć przez dość nużący początek. Zastanawiałam się, czy nie zaniechać lektury tej pozycji, ale doszłam do wniosku, że mimo wszystko dobrnę do końca.

,,Pustułka" jak na kryminalny debiut jest dość dobra, ale sporo brakuje do tego, by się nią zachwycać. Zakończenie może niektórych zaskoczyć, jednak dla mnie okazało się mimo wszystko dość przewidywalne.

Moja ocena: 3/6

wtorek, 17 stycznia 2017

,,Koszmarny Karolek. Wariacje z królową" Francesca Simon

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2016
Format : Książka
Liczba stron: 186
Do kupienia: Gandalf

Francesca Simon ma na swoim koncie wiele publikacji, jednak to niewątpliwie seria o Koszmarnym Karolku przyniosła jej największą popularność. Z okazji 20-lecia cyklu wydano 20 pozycji. Ja na razie zapoznałam się z piątą z nich.

Minusem serii jest to, że opowiadania w poszczególnych książkach się powtarzają, w rezultacie czego zdarza nam się czytać po kilka razy to samo. Tak było w przypadku książki ,,Koszmarny Karolek. Wariacje z królową", której drugą połowę znałam z wcześniej wydanego zbioru świątecznego.

W książeczce znajduje się osiem opowiadań - cztery dotyczą codziennego życia głównego bohatera, a kolejne cztery dobrze czytać w czasie Bożego Narodzenia, gdyż właśnie wtedy toczy się akcja. Na początek jednak poczytamy o porządkach Karolka, wspólnej kąpieli z Damiankiem, hipnozie i wizycie prawdziwej królowej. W części świątecznej poznamy Karolka z koszmarnej strony podczas szkolnego przedstawienia, czy Wigilii.

Publikacja jest wydana w dość małym formacie, miękkiej oprawie z okrągłym grzbietem. Dość sporo miejsca zajmują czarno-białe ilustracje, typowe dla tego cyklu. Dużą czcionka zdecydowanie ułatwia czytanie i sprawia, że lektura całej książeczki nie zajmie nam zbyt wiele czasu.

Koszmarny Karolek to mój ulubiony bohater pewnie od blisko 15 lat. Choć znam już sporo jego wybryków, wciąż z sentymentem, ale coraz rzadziej, wracam do jego historii. Czuję, że powoli wyrastam z tych historii, ale nie zmienia to faktu, że twórczość Francesci Simon darzę wielkim sentymentem.

,,Koszmarny Karolek. Wariacje z królową" to ciekawy zbiorek, opisujący codzienne życie Karolka i jego rodziny, ale doskonale nada się też w okresie przedświątecznym, gdyż połowa książki dotyczy Bożego Narodzenia.



Moja ocena: 5/6